Kategorie: Wszystkie | inne | przepisy
RSS
niedziela, 25 sierpnia 2013

Nieważne czy jest zima, lato, jesień czy wiosna. Poniedziałek czy piątek. Ranek czy wieczór. Gdyby ktoś zadał mi pytanie: "Na jakie ciasto masz dziś ochotę?", zawsze odpowiedziałabym: "Na tort!". Torty detronizują nawet ukochane przeze mnie serniki na zimno. Może dlatego, że są dość czasochłonne i robię je rzadko. Może też dlatego, że wszystko, co kaloryczne i niezdrowe jest takie smaczne? Odpowiedzi pewnie byłoby kilka. Jedną z nich jest ten właśnie tort. Czekoladowy, wilgotny biszkopt i lekka, mocno malinowa masa. Coś wspaniałego! Tym bardziej smakuje, jeśli owoce będą świeże, zerwane własnoręcznie wprost z Waszych ogródków (jeśli macie szczęście je posiadać). Ja niestety nie mam ogrodu, ale dzięki cudownej Pani Zosi i Danielowi miałyśmy z moją siostrą okazję "ogołocić" pełne owoców malinowe krzaczki rosnące na ich działce w okolicach naszego miasta. Serdecznie Im za to dziękuję, a Wam polecam przepis na tort. Smacznego!

***

Zapraszam wszystkich serdecznie na mój nowy fanpage na facebooku! :-)

Tort czekoladowo-malinowy

 

TORT CZEKOLADOWO-MALINOWY

Składniki:

Biszkopt:

  • 6 jaj
  • szklanka mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szkl cukru pudru
  • szczypta soli

 

Frużelina malinowa:

  • 500g malin
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 łyżeczki żelatyny

 

Masa:

  • 400g śmietanki
  • 500g mascarpone
  • frużelina malinowa
  • 1 łyżka żelatyny
  • 50 - 60 ml mleka

 

Poncz:

  • 200 ml wrzątku
  • czarna herbata
  • sok z połowy cytryny
  • 3 łyżeczki cukru

Biszkopt:

Po przygotowaniu i odmierzeniu wszystkich składników włączamy piekarnik, aby dobrze się nagrzał w czasie, gdy będziemy robić biszkopt. Rozgrzewamy go do 180 stopni. Dno tortownicy o średnicy 22-23 cm wykładamy papierem do pieczenia, a jej boki smarujemy masłem i wysypujemy mąką. Oddzielamy białka od żółtek. Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. W międzyczasie przesiewamy przez sito mąkę z kakao i proszkiem do pieczenia. Do ubitych białek dodajemy stopniowo cukier puder i po jednym żółtku (stale miksując). Następnie powoli dosypujemy przesianą mąkę. Delikatnie i dokładnie mieszamy łyżką lub na najniższych obrotach miksera (lepiej jednak mieszać łyżką lub szpatułką - biszkopt jest wtedy bardziej puszysty). Gotowe ciasto przelewamy do tortownicy i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy około 50-60 minut. Pod koniec pieczenia możemy sprawdzić czy ciasto jest gotowe nakłuwając je patyczkiem. Jeśli jest suchy, biszkopt jest upieczony.

 

Frużelina malinowa:

Maliny wsypujemy do garnka i mieszamy z cukrem. Podgrzewamy na małym palniku do momentu, gdy cukier się rozpuści, a maliny zaczną puszczać sok. W międzyczasie rozpuszczamy żelatynę w 1/4 szklanki wrzątku, a mąkę ziemniaczaną w łyżce zimnej wody. Do malin dodajemy sok z cytryny oraz mąkę ziemniaczaną i mieszamy dokładnie. Całość zagotowujemy chwilę aż zgęstnieje i zdejmujemy z palnika. Połowę przecieramy przez sitko, aby pozbyć się pestek. Przetarty mus dodajemy do pozostałych malin, mieszamy i stopniowo dodajemy żelatynę. Całość odstawiamy do ostygnięcia, a następnie wstawiamy do lodówki. Frużelina powinna mieć konsystencję gęstego żelu lub kisielu. Wtedy dopiero dodamy ją do masy. Nie może być jednak za gęsta lub sztywna!

 

Masa

Żelatynę rozpuszczamy w gorącym mleku. Odstawiamy do ostygnięcia. Schłodzoną kremówkę ubijamy. Do gotowej śmietanki łyżka po łyżce dodajemy zimny serek mascarpone i miksujemy aż do całkowitego połączenia składników. Następnie, stale miksując, dodajemy stopniowo frużelinę. Na sam koniec bardzo powoli wlewamy wystudzoną żelatynę z mlekiem. Masę wkładamy na około godzinę do lodówki, aby stężała.

 

Poncz

Zaparzamy bardzo mocną czarną herbatę. Słodzimy ją i pozostawiamy do ostygnięcia. Do chłodnej herbaty dodajemy sok z cytryny.

 

Wykonanie

Biszkopt kroimy na trzy blaty. Spód tortu obficie nasączamy ponczem. Następnie wykładamy 1/3 masy. Rozprowadzamy równomiernie, zostawiając około 1cm wolnego brzegu. Kładziemy drugi blat, lekko przyciskamy aby masa wyłożona na spód tortu pokryła także jego brzegi. Nasączamy ponczem i rozprowadzamy kolejną porcję masy. Po ułożeniu wierzchu tortu (również dobrze nasączonego), smarujemy masą górę i boki ciasta. Na bokach warstwa powinna być cienka, w przeciwieństwie do tej na górze. Całość dekorujemy świeżymi malinami.

Tort czekoladowo-malinowy

Tort czekoladowo-malinowy

maliny

 

Inspiracja.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Chyba nigdy w życiu nie miałam do dyspozycji tylu jeżyn, ile w tym roku. Krzak na działce mojej Babci wręcz uginał się od ilości owoców. Nie zastanawiałam się zbyt długo co z nimi zrobić. Moja słabość do serników na zimno sprawiła, że i jeżyny zostały zatopione w masie serowej. Lubię w ten sposób wykorzystywać owoce, ponieważ pozostają surowe, a więc zachowują najwięcej wartości. Dodatkowo upały jak zawsze skutecznie powstrzymują mnie od włączania piekarnika. Miłośnikom słodszych deserów polecam dodanie trochę większej ilości cukru niż podane jest to w przepisie. Nie przepadam za bardzo słodkimi ciastami i deserami, dlatego także i ten sernik jest mało słodki. Nie dodawałam bitej śmietany, dlatego też nie jest tłuściochem. Lekki, świeży, pyszny i.... duży sernik do podziału dla całej rodziny. Polecam!

sernik na zimno z jeżynami

NAJEŻONY JEŻYNAMI SERNIK NA ZIMNO

Składniki:

  • 1,5 kg gęstego serka homogenizowanego
  • 5-6 łyżek cukru pudru
  • 2,5 łyżki żelatyny
  • 2 opakowania galaretki wiśniowej
  • biszkopty
  • około 70 dag jeżyn
  • sok z połówki cytryny
  • skórka otarta z całej cytryny

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki gorącej wody. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia i odstawiamy do ostygnięcia. Galaretki rozpuszczamy w zalecanej na opakowaniu ilości wrzątku, również mieszamy do rozpuszczenia i odstawiamy, aby przestygły. Blaszkę o wymiarach 21x32cm wykładamy folią spożywczą. Na dnie układamy biszkopty (ja uwielbiam warstwę biszkoptową w serniku na zimno, dlatego ułożyłam podwójną ;). Biszkopty lekko nasączamy przestudzoną galaretką, aby były wilgotne. Pozostałą galaretkę wstawiamy do lodówki. Serek ubijamy przez chwilę z cukrem pudrem, sokiem z cytryny i skórką cytrynową. Następnie, ciągle miksując, powoli wlewamy przestudzoną żelatynę. Miksujemy do całkowitego połączenia się składników. Wykładamy połowę masy serowej na warstwę biszkoptów. Posypujemy równomiernie świeżymy jeżynami, które delikatnie przykrywamy drugą połową masy. Na wierzchu układamy pozostałe jeżyny. Wstawiamy do lodówki, aby masa stężała. W międzyczasie pilnujemy, aby galaretka osiągnęła konsystencję żelu (jeśli zdarzy się Wam przegapić ten moment, nie do końca zastygniętą galaretkę można zmieszać łyżką i w dość "zmierzwionej" postaci wyłożyć na ciasto). Stężałą masę zalewamy galaretką i wstawiamy ponownie do lodówki. Po około 1,5 godziny ciasto powinno być gotowe do jedzenia. Smacznego!

sernik na zimno z jeżynami

sernik na zimno z jeżynami

piątek, 26 lipca 2013

Eton mess z truskawkami to już klasyka. Soczyste i kwaskowate truskawki w połączeniu ze słodką, chrupiącą bezą i puszystą bitą śmietaną smakują rewelacyjnie. Niestety sezon na nie się już skończył, dlatego zastąpiłam je świeżymi jagodami. Okazuje się, że taka wersja deseru w niczym nie ustępuje tej tradycyjnej. Ten błyskawiczny trzyskładnikowy deser pełen leśnych skarbów może być świetnym zwieńczeniem letniego obiadu. Polecam! :)

Eton mess z jagodami.

ETON MESS Z JAGODAMI

Składniki:

  • 200g śmietanki kremówki
  • 40g pokruszonych bez
  • około pół szklanki jagód

Jagody dokładnie płuczemy. Schłodzoną śmietankę ubijamy na puch. Następnie dodajemy do niej pokruszone bezy i delikatnie mieszamy masę łyżką. Warstwami nakładamy do kieliszków lub pucharków i posypujemy owocami. Dekorujemy listkami mięty. Ważne jest, aby deser przygotować przed samym podaniem. Inaczej beza zwilgotnieje i nie będzie chrupiąca. Smacznego! :)

Eton mess z jagodami.

czwartek, 18 lipca 2013

Od pewnego czasu w mojej lodówce leżakował duży słoik masła orzechowego. Lubię je jeść bez żadnych dodatków. Zimne, gładkie i chrupiące jednocześnie - wprost na łyżeczkę. Pomyślałam, że może równie pyszne byłyby orzechowe muffiny. W większości przepisów masło orzechowe dodawane jest do muffin jako nadzienie. Ja jednak chciałam, żeby całe ciasto pachniało i smakowało orzeszkami. Dodałam je więc do mokrych składników i wymieszałam ze składnikami suchymi. Do całości idealnie pasuje gorzka czekolada. Można dosypać ją pokruszoną do masy, albo posmarować muffiny rozpuszczoną czekoladą już po upieczeniu. Wyszły pyszne. Słodki smak przeplata się ze słonym, do tego chrupiące kawałki orzeszków i aromatyczna czekolada na wierzchu. Na pewno będą u mnie stałymi gośćmi. Polecam :)

muffiny z masłem orzechowym

MUFFINY Z MASŁEM ORZECHOWYM

Składniki:

  • 150g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100g cukru
  • 6 łyżek masła orzechowego (z kawałkami orzeszków)
  • 100ml oleju rzepakowego
  • 1 duże jajo
  • 175ml mleka
  • 50g gorzkiej czekolady

Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni. Do miski wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia. W drugim naczyniu łączymy ze sobą masło orzechowe, mleko, olej i jajko. Następnie dolewamy mokre składniki do suchych i mieszamy wszystko do uzyskania jednolitej masy (dodajemy też posiekaną czekoladę, jeśli ktoś woli ją w cieście). Gotowe ciasto nakładamy do blachy na muffiny pamiętając, aby zapełniać nie więcej niż 3/4 objętości każdej foremki. Pieczemy około 20-25 minut. Gotowe babeczki studzimy na kratce. Ja swoje muffiny posmarowałam na koniec rozpuszczoną w kąpieli wodnej gorzką czekoladą.

Smacznego! :)

muffiny z masłem orzechowym

muffiny z masłem orzechowym

inspiracja

niedziela, 14 lipca 2013

Był koktajl, pierogi z jagodami, deser jagodowy...Nie mogło zabraknąć też sernika na zimno! Uwielbiam takie serniki, dlatego sporą część moich fioletowych maleństw wykorzystałam do zrobienia tego ciasta. Masa serowa jest połączeniem dwóch serków - homogenizowanego i ricotty. Jest więc troszkę cięższa niż ta, którą robiłam do truskawkowego torciku. Dodatek miksowanych jagód sprawił, że całość ma przyjemny smak świeżych owoców i bardzo intensywny fioletowy kolor. Kolejna porcja leśnych skarbów wylądowała na wierzchu sernika uroczo zdobiąc całość. Polecam :)

sernik jagodowy

PODWÓJNIE JAGODOWY SERNIK NA ZIMNO

Składniki:

  • 2 szklanki jagód + kilka łyżek jagód do dekoracji
  • 250g serka ricotta
  • 450g serka homogenizowanego
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 2,5 łyżki żelatyny
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • opakowanie biszkoptów

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie i odstawiamy do wystygnięcia. Na dnie tortownicy o średnicy 22 cm układamy biszkopty. Starannie wypłukane jagody dokładnie miksujemy na gęsty koktajl. Następnie ubijamy przez chwilę serki, dodajemy cukier, esencję waniliową i przestudzoną żelatynę. Na końcu dolewamy jagodowy koktajl i powoli łączymy z masą serową. Gotową masę ostrożnie wylewamy na przygotowany spód z biszkoptów i wstawiamy do lodówki na około 20-30 minut. Po tym czasie wyjmujemy sernik i dekorujemy owocami lekko stężałą masę. Ponownie wstawiamy do lodówki na około 2 godziny. Smacznego! :)

 

sernik jagodowy

 

piątek, 12 lipca 2013

Dwa lata temu pisałam na blogu o zbieraniu jagód (w Małopolsce nazywanych borówkami) na Przehybie. W tym roku wybrałam się w okolice Piwnicznej-Zdroju. W obu przypadkach zanim zacznie się zbierać owoce, trzeba się trochę zmęczyć pokonując wysokość kilkuset metrów. Nagrodą są nie tylko pachnące jagody, ale przede wszystkim wspaniałe widoki :)

okolice Piwnicznej-Zdroju

Po kilku godzinach zbierania miałam pełną miskę intensywnie fioletowych maleństw, które z przyjemnością wykorzystam do sernika na zimno i pierogów :)

jagody

A Wy jak wykorzystaliście tegoroczne jagody? :)

Tagi: jagody
09:21, magdalicja , inne
Link Komentarze (3) »
niedziela, 07 lipca 2013

Nadzienie różane wyśmienicie smakuje w pączkach - ten zestaw zna chyba każdy. Ja postanowiłam wykorzystać moją konfiturę z róży w trochę inny sposób. Słoiczek takiej konfitury dostałam całkiem niedawno od mojej Babci, która na swojej działce ma duży, pięknie kwitnący krzak róży. Aromat starannie roztartych z cukrem płatków jej kwiatów jest jednym z moich ulubionych zapachów. Pomyślałam, że będzie także pasować do mięciutkich drożdżówek (z dodatkiem mąki pełnoziarnistej). Ponieważ słoiczek był dość mały, postanowiłam dodać do konfitury odrobinę marmolady jabłkowej. Pomysł okazał się trafny, a drożdżówki wyszły rewelacyjne. Moja ulubiona owsiana kruszonka dopełniła dzieła swoim przyjemnym chrupaniem. Polecam :)

Drożdżówki z marmoladą różano-jabłkową

DROŻDŻÓWKI Z DOMOWĄ MARMOLADĄ RÓŻANO-JABŁKOWĄ I OWSIANĄ KRUSZONKĄ

Składniki:

  • szklanka marmolady różano-jabłkowej

 

Ciasto:

  • 400g mąki pszennej luksusowej
  • 100g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 4 łyżki cukru
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżka suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • 1 szklanka ciepłego mleka (nie gorącego)
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • 1 duże jajo

 

Kruszonka:

  • 3/4 szklanki drobnych płatków owsianych
  • 3 łyżeczki cukru
  • 2 czubate łyżki masła

 

Do posmarowania:

  • 1 roztrzepane jajo

 

Do miski przesiewamy mąkę luksusową i pełnoziarnistą (otręby pozostałe na sicie dorzucamy do reszty mąki). Dodajemy drożdże, cukier, sól i skórkę cytrynową. Następnie wlewamy mleko, olej, jajko i ekstrakt waniliowy. Wyrabiamy kilka minut aż do momentu, gdy ciasto będzie gładkie (może być trochę kleiste). Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na około godzinę lub do podwojenia objętości.

W międzyczasie szykujemy kruszonkę. Do miseczki wsypujemy płatki owsiane i cukier. Dolewamy rozpuszczone masło i dokładnie mieszamy. Kruszonka powinna być sypka.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wyrośnięte ciasto dzielimy na małe części, z których formujemy placuszki - powinny mieć wyższe boki i płaskie zagłębienie w środku. Układamy je w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy placuszek smarujemy marmoladą i posypujemy kruszonką. Przed włożeniem do piekarnika boki smarujemy roztrzepanym jajkiem. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (180 stopni) i pieczemy 20-25 minut. Po upieczeniu studzimy na kratce.

Smacznego :)

Drożdżówki z marmoladą różano-jabłkową

Drożdżówki z marmoladą różano-jabłkową

czwartek, 04 lipca 2013

Wracam do moich ulubionych wypieków drożdżowych. Na dzisiejsze śniadanie zrobiłam więc coś, co zawsze smakuje. Zagniotłam ciasto, do tego kilka dodatków, chwila w piekarniku i na stole zagościły ciepłe i pachnące mini pizze. Można je zajadać tak jak my, na gorąco, lub zabrać je jako przekąskę, gdy przestygną. Przepis na ciasto jest także idealny jako baza do normalnej, dużej pizzy. Smacznego! :)

aromatyczne ciasto do pizzy

AROMATYCZNE CIASTO DO PIZZY (Z MĄKĄ PEŁNOZIARNISTĄ)

Składniki:

  • 300g mąki pszennej luksusowej
  • 150g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 7 g suchych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • czubata łyżka ulubionych ziół (ja użyłam prowansalskich)
  • 300 ml letniej wody
  • 2 łyżki oliwy

 

Do miski przesiewamy mąki (otręby z mąki pełnoziarnistej pozostałe na sitku dosypujemy do przesianej mąki), dodajemy drożdże, sól, zioła. Wlewamy wodę i oliwę, a następnie zagniatamy ciasto. Elastyczne i dobrze wyrobione ciasto pozostawiamy w misce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość - zajmie mu to około 1,5 godziny.

W międzyczasie przygotowujemy swoje ulubione składniki, które następnie ułożymy na placuszkach z ciasta. U mnie były to pomidory, czosnek, cebula, oliwki, pieczarki, ser żółty i sos pomidorowy.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na równe części - odrywamy niewielkie ilości i formujemy z nich cienkie placuszki. Smarujemy je sosem, a na wierzchu układamy dodatki. Serem posypujemy pod koniec pieczenia.

Gotowe mini pizze wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 20-25 minut.

mini pizza

niedziela, 23 czerwca 2013

W sam raz na upalne dni, w które to mój piekarnik z konieczności pozostaje "bezrobotny". Torcik jest szybki i prosty do wykonania, a co najważniejsze, jest pyszny. Świeże truskawki i galaretka to zawsze udane połączenie. Do tego nutka cytryny w serowej masie i słodkie biszkopty. Polecam wszystkim łasuchom :)

lekki torcik truskawkowy

LEKKI TORCIK TRUSKAWKOWY

Składniki:

  • 500 g serka homogenizowanego
  • 4,5 łyżeczki cukru
  • łyżka żelatyny
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • łyżka soku z cytryny
  • 1/2 kg truskawek
  • 1 opakowanie galaretki truskawkowej
  • opakowanie biszkoptów

 

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki gorącej wody. Mieszamy dobrze, aby się rozpuściła. Odstawiamy do wystygnięcia. Tortownicę (o średnicy 22 cm) wykładamy folią spożywczą (aby ciasto nie miało metalicznego posmaku). Na spodzie układamy biszkopty. Miksujemy serek homogenizowany z cukrem, skórką cytrynową i sokiem z cytryny. Powoli dodajemy przestudzoną żelatynę, miksujemy jeszcze chwilę. Gotową masę przelewamy delikatnie na biszkopty i całość wstawiamy do lodówki, aby stężała. W międzyczasie przygotowujemy galaretkę wg przepisu na opakowaniu. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie płuczemy truskawki i ktoimy je w plasterki.

Na stężałej masie serowej układamy dość gęsto plasterki truskawek. Delikatnie zalewamy je tężejącą galaretką i całość wstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Smacznego!

(inspiracja zaczerpnięta stąd )

lekki torcik truskawkowy

 

 

Truskawkowy zawrót głowy 2013

niedziela, 02 czerwca 2013

Ten deser na długo pozostanie moim numerem jeden. Zaskakuje swoim połączeniem smaków i konsystencji. Przyjemnie jedwabisty, gęsty krem idealnie współgra z lekkim musem truskawkowym. Pierwszy kęs zaprasza do sięgnięcia po następny, dlatego pomimo zjedzenia całkiem sporej porcji tego deseru, całe dzisiejsze popołudnie wyjadałam kolejne jego kęsy z lodówki. Moja wersja jest dosyć kwaśna jak na deser, ale miłośnicy słodszych smaków mogą zmodyfikować przepis dodając cukier. Mniam!

deser

 

CYTRYNOWY KREM Z BIAŁEJ CZEKOLADY Z TRUSKAWKOWYM MUSEM

Składniki:

  • 120 ml śmietanki kremówki
  • 100 g białej czekolady
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • sok z jednej małej cytryny
  • około 200 g truskawek (świeżych lub mrożonych)
  • cukier (opcjonalnie)

 

Śmietankę ze skórką cytrynową doprowadzamy do wrzenia, a następnie odstawiamy na bok na około 15 minut do przestygnięcia, aby skórka oddała aromat. Po tym czasie zagotowujemy ponownie i zdejmujemy z palnika. Do gorącej śmietanki dodajemy czekoladę połamaną na kawałki i mieszamy aż do jej całkowitego rozpuszczenia. Na końcu dodajemy sok z cytryny i łączymy z masą. Gotowy krem przekładamy do naczyń, po czym wkładamy do lodówki na około 45-60 minut, aby trochę zastygł.

W międzyczasie przygotowujemy truskawki. Miksujemy je na gładką masę, dodając cukier wedle uznania (ja nie dodawałam, aby deser nie był za słodki). Gotowy mus przekładamy na zastygnięty krem. Deser podajemy schłodzony, udekorowany listkami mięty.

Smacznego! :)

deser

 

Wrzuć na Facebooka


UWAGA

Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć publikowanych na tym blogu bez wiedzy i zgody autorki jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. Dz.U. Nr 24, poz. 83).
KONTAKT: magdelicje@o2.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!


Follow on Bloglovin
Instagram
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Licznik odwiedzin