Kategorie: Wszystkie | inne | przepisy
RSS
sobota, 25 maja 2013

Jeśli czasami zastanawiacie się nad tym, jaka przyprawa pasowałaby do przyrządzanego przez Was dania czy deseru, lub jak wzbogacić jego smak, polecam ciekawą infografikę, na którą natrafiłam wczoraj. Przedstawia ona związki kulinarne, które okazują się być zawsze szczęśliwe. Jest to swoisty kulinarny drogowskaz stanowiący podpowiedź szczególnie dla początkujących lub oszczędnych w stosowaniu przypraw i ziół. Oczywiście zawsze możemy zrobić od niego odstępstwo. Wszystko zależy od naszej wyobraźni i kubków smakowych. Mam nadzieję, że komuś z Was się przyda. Udanego pichcenia! :)

Alfabet udanych związków kulinarnych - link

przyprawy

Magdalicja.

18:19, magdalicja , inne
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 maja 2013

Sezon na rabarbar rozpoczęty! Młode, wiosenne łodyżki rabarbaru leżące na straganie aż prosiły się, żeby je spożytkować. Szybko rozprawiłam się z tymi różowymi chudzinkami - ułożyłam je na cieście drożdżowym i przykryłam kołderką z kruszonki. Odwdzięczyły się cudownym zapachem podczas pieczenia i wspaniałym smakiem po ostygnięciu. Do ciasta drożdżowego dodałam oczywiście odrobinę mąki pełnoziarnistej, masło zastąpiłam olejem, a kruszonkę zrobiłam z płatków owsianych z odrobiną mąki. Ach! Cóż to jest za smak!

ciasto

 

CIASTO DROŻDŻOWE Z RABARBAREM I OWSIANĄ KRUSZONKĄ

(inspiracja zaczerpnięta stąd)

Składniki:

Na zaczyn:

  • 4 łyżeczki suchych drożdży
  • 1/2 szkl letniego mleka
  • 1/2 szkl mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki cukru

 

Na ciasto:

  • 1/2 szkl letniego mleka
  • 1/2 szkl cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • szczypta soli
  • 120 ml oleju rzepakowego
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 2 szkl mąki pszennej
  • 3/4 szkl mąki pszennej pełnoziarnistej
  • około 80 dag rabarbaru

 

Na kruszonkę:

  • 150 g drobnych płatków owsianych
  • 30 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • opakowanie cukru waniliowego (16 g)
  • 1/2 kostki rozpuszczonego masła

 

Przygotowujemy zaczyn. Do dużej miski wlewamy letnie mleko, wsypujemy drożdże, cukier i mąkę. Mieszamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Następnie dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy ciasto do momentu, gdy będzie elastyczne i miękkie (10-15 minut). Ponownie przykrywamy naczynie ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę.

W międzyczasie płuczemy i kroimy rabarbar. Wsypujemy do miski i zasypujemy cukrem. Mieszamy i odstawiamy, aby puścił trochę soku.

Przygotowujemy kruszonkę. Do naczynia wsypujemy płatki owsiane, mąkę, cukier i cukier waniliowy. Dolewamy masło i dobrze mieszamy. Kruszonka powinna mieć strukturę podobną do mokrego piasku ;)

Wyrośnięte ciasto układamy w blasze o wymiarach 40x30 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Następnie układamy odcedzony z soku rabarbar. Wszystko posypujemy równomiernie kruszonką. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy 40-45 minut.

Smacznego!

 

ciasto

 

Wrzuć na Facebooka

środa, 08 maja 2013

Uwielbiam owocowe połączenia smakowe, aksamitną konsystencję i orzeźwienie jakie daje każdy łyk smoothie. Żółty kolor mojego dzisiejszego musu wydawał się wręcz nienaturalny. Wszystko to dzięki owocom, które wykorzystałam do jego przygotowania. Ze względu na to, że jeszcze nie są dostępne polskie owoce sezonowe, wybrałam mango, banany i pomarańcze. Do tego odrobina jogurtu naturalnego albo lodów waniliowych i gotowe. Mniam!

smoothie

 

YELLOW SMOOTHIE

Składniki:

  • 1 mango*
  • 1 banan
  • 1 pomarańcza
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • płaska łyżka miodu (opcjonalnie)

 

Pomarańczę i mango schładzamy w lodówce przez kilka godzin. Jeśli wolimy zaoszczędzić czas, możemy użyć owoców w temperaturze pokojowej i zmiksować je z lodem. Owoce kroimy w kostkę, dodajemy jogurt naturalny oraz, jeśli pomarańcza jest dość kwaśna, łyżkę miodu. Wszystko miksujemy na gładką masę. Podajemy od razu.

* Jeśli kupiliście słabo dojrzałe mango, należy zawinąć je w ręcznik papierowy i schować w ciemne miejsce. Po około dwóch dniach powinno dojrzeć.

Smacznego :)

 

smoothie

Wrzuć na Facebooka

niedziela, 05 maja 2013

Nie są to zwykłe muffiny. Jest to wersja trochę "uzdrowiona". Masło zastąpiłam olejem rzepakowym, połowę mąki stanowi mąka pełnoziarnista, a ilość cukru zmniejszyłam o 1/3. Nie są to więc typowe, pulchne i dość słodkie muffinki, ale ich zdrowsza wersja. Popijane gorącym mlekiem stanowią pyszne i szybkie śniadanie. Wielbicieli razowych wypieków nie będę musiała długo przekonywać do wypróbowania tego przepisu. Tych, którzy jeszcze nigdy nie wykorzystywali mąki pełnoziarnistej do pieczenia ciast, zachęcam do eksperymentowania. Te muffinki są łatwym i smacznym początkiem. Myślę, że przekonają każdego, że zdrowsze nie znaczy mniej smaczne.

 

muffiny z białym serem

 

MUFFINKI Z BIAŁYM SEREM

Składniki:

  • 1 i 1/3 szkl mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 i 1/3 szkl mąki pszennej luksusowej
  • 2 i 1/2 łyżki kakao
  • 2/3 szkl cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 2 białka
  • 2/3 szkl mleka
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli
  • 350 g twarogu
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki cukru

 

Ser rozdrabniamy widelcem, dodajemy 2 żółtka, 2 łyżki cukru i łączymy w jednolitą masę. Do drugiego naczynia wsypujemy suche składniki i mieszamy je dokładnie. W kolejnym naczyniu łączymy mokre składniki: jajka, białka, mleko, olej i ekstrakt waniliowy, a następnie dolewamy do suchych składników. Mieszamy je krótko, do momentu uzyskania dość płynnej i grudkowatej masy. Do formy na muffiny wkładamy gotowe papilotki (lub  przypadku ich braku robimy je sami z papieru do pieczenia;). Do każdej formy wlewamy trochę ciasta, następnie nakładamy łyżeczkę masy serowej i dopełniamy ciastem do wysokości 3/4 foremki. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy około 25-30 minut.

Smacznego :)

Wrzuć na Facebooka

sobota, 27 kwietnia 2013

Focaccia to coś dla tych, którym znudziło się tradycyjne pieczywo zjadane na co dzień. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała do ciasta odrobiny mąki pełnoziarnistej. Dlatego nie jest to oryginalna focaccia, a raczej moja wariacja na temat tego włoskiego pieczywa. Cudowny aromat unoszący się dziś rano w moim domu podczas jej pieczenia sprawił, że wszyscy domownicy zgromadzili się w kuchni czekając na pierwsze ciepłe kawałki. Świeże, chrupiące kąski rozeszły się w mgnieniu oka podczas dzisiejszego śniadania. Myślę, że wspaniale sprawdzi się także jako dodatek do grillowanych przysmaków, które pewnie większość z Was będzie przygotowywać w najbliższym czasie.

 focaccia

FOCACCIA

 Składniki:

  • 400g mąki pszennej luksusowej
  • 100g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 7g suszonych drożdży
  • 6 łyżek oliwy
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 150ml ciepłej wody
  • 150ml ciepłego mleka
  • 2 średnie pomidory
  • rozmaryn, oregano, chili w płatkach

 

Do miski z mąką wsypujemy drożdże i sól. Następnie wlewamy oliwę, mleko, wodę i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy je około 10 minut do momentu, aż będzie elastyczne i zwięzłe. Kiedy jest już gotowe, formujemy z niego kulę, którą obficie smarujemy oliwą. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką, ustawiamy w ciepłym miejscu i zostawiamy do podwojenia objętości na około godzinę.* Następnie przekładamy ciasto na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (ja swoje piekłam na dużej blasze, dzięki czemu jest dość cienkie i chrupiące), smarujemy oliwą, posypujemy ziołami, a na wierzchu układamy pomidory pokrojone w plasterki. Ponownie przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około pół godziny. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 190 stopni. Jeśli ciasto miejscami zbyt urośnie, wystarczy nacisnąć je palcem w kilkunastu miejscach, aby było w miarę równe, a po upieczeniu zwarte. Ciasto pieczemy około 25-35 minut.

Najsmaczniejsze jest podawane na ciepło. Jest wtedy cudownie aromatyczne i chrupiące.

Smacznego :)

 

* aby przyspieszyć trochę proces rośnięcia, można wstawić ciasto do leciutko podgrzanego piekarnika. Wtedy podwoi swoją objętość nawet w jedyne pół godziny.

 

focaccia.

Wrzuć na Facebooka

wtorek, 23 kwietnia 2013

Zapraszam wszystkich do wypróbowania lekkiego jak chmurka deseru kawowego. Jest łatwy w wykonaniu i myślę, że zasmakuje nie tylko miłośnikom tego uzależniającego napoju. Muślinowy i lekko słodki krem fantastycznie łączy się z goryczą kawy. Lekkości dodaje mu bita śmietana, która utrzymuje swoją konsystencję dzięki dodatkowi żelatyny. W sam raz dla łasuchów, którzy w krótkim czasie chcieliby zrobić coś smacznego i efektownego.

 deser kawowy

DESER KAWOWY

Składniki:

  • 150 g gęstego serka homogenizowanego
  • 200 g śmietanki kremówki
  • płaska łyżeczka żelatyny
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • biszkopty
  • kawa rozpuszczalna
  • rum
  • ekstrakt waniliowy
  • gorąca woda

 

Żelatynę rozpuszczamy w malutkiej ilości gorącej wody i zostawiamy do ostudzenia. Przygotowujemy także napar kawowy do nasączenia biszkoptów. Ilość kawy zależy od tego, jak mocny chcemy mieć napar. W moim przypadku były to 4 płaskie łyżeczki kawy na około 150 ml gorącej wody. Do naparu dodałam także 2 łyżeczki rumu. Kawę odstawiamy do ostygnięcia. Następnie ubijamy śmietankę. Kiedy jest już gotowa, dodajemy stopniowo serek i cukier kontynuując miksowanie. Na samym końcu wlewamy powoli ekstrakt waniliowy oraz żelatynę i jeszcze chwilę mieszamy. Gładki krem wstawiamy na około 20 minut do lodówki, aby trochę stężał. Przygotowujemy szklanki lub pucharki na deser. Na dno wykładamy podwójną warstwę biszkoptów dobrze nasączonych kawą z rumem. Następnie nakładamy serowo-śmietanową masę, na którą ponownie układamy kawowe biszkopty i znów krem. Wierzch możemy udekorować kruszoną czekoladą, lub oprószyć gorzkim kakao tuż przed podaniem deseru.

 

Smacznego! :)

 deser kawowy

 

Wrzuć na Facebooka

niedziela, 03 marca 2013

Czy robiliście kiedyś cukierki? Jeśli nie, koniecznie spróbujcie. Domowej roboty cukierki śmietankowe nie mają porównania z żadnymi innymi kupionymi w sklepie. Są bardzo śmietankowe, cudownie maślane i przyjemnie słodkie. Możecie je zjeść sami, ale są one również świetnym pomysłem na prezent. Wyglądają naprawdę uroczo i w dodatku robią wrażenie. Idealne na deser lub jako szybki zastrzyk energii. Nałogowi pożeracze cukierków mogą czuć się bezpiecznie - te cukierki wciągają, ale tylko na chwilę, ponieważ nie da się ich zjeść za dużo ;)

 

cukierki śmietankowe

 

CUKIERKI ŚMIETANKOWE

  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 3/4 szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • 1/3 kostki masła

 

Do wysokiego garnuszka (najlepiej z grubszym dnem) należy wlać śmietankę oraz dodać do niej cukier i cukier waniliowy. Całość musimy powoli podgrzewać do momentu zagotowania się, od czasu do czasu mieszając. Kiedy doprowadzimy płyn do wrzenia, należy zmniejszyć płomień gazu do minimum i gotować około godziny. Co ważne, aby płyn nie wykipiał i się nie przypalił, należy cały czas mieszać zawartość garnka! Sprawdzamy czy masa jest gotowa rozprowadzając jej kropelkę na talerzu - jeśli szybko zastyga i jest beżowa należy zdjąć ją z gazu. Do gorącej masy dodajemy masło i energicznie ucieramy przez około 10 minut. Gęstą masę przekładamy do keksówki wyłożonej folią spożywczą, a następnie chłodzimy (najlepiej w lodówce). Po zastygnięciu masy kroimy ją na kawałeczki i pakujemy w pergamin lub spożywczy celofan (folia do pieczenia mięsa). Tak przygotowane cukierki najlepiej przechowuje się w lodówce.

 

Wszystkim cukierkożercom życzę smacznego!

 

Wrzuć na Facebooka

sobota, 02 marca 2013

Dzisiaj chciałam zaprosić wszystkich do wypróbowania przepisu, który dołączył do grona moich ulubionych. Jest to przepis na tartę cytrynową. Tarty mogą wydawać się dość skomplikowanymi w wykonaniu wypiekami, jednak jeśli upieczemy choć jedną, kolejne będą wydawały się dziecinnie proste do zrobienia. Szczególnie polecam tę tartę, ponieważ jest wyjątkowa. Kwaśny smak cytryny jest idealnie wyważony i nie spowoduje, że będziemy się krzywić przy jej jedzeniu. Wręcz przeciwnie, zaskakuje swoją cudownie lekką słodyczą i orzeźwieniem, jakie daje każdy jej kawałek. Uwielbiam w niej połączenie kruchego ciasta z muślinową cytrynową masą. Skuście się. Ta tarta jest grzechu warta! :)

 

tarta cytrynowa

 

TARTA CYTRYNOWA

 

Kruchy spód:

  • 20 dag mąki pszennej
  • 15 dag zimnego masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 małe żółtka (lub jedno duże)
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • mała szczypta soli

 

Masa cytrynowa:

  • 100 g drobnego cukru
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 130-150 ml świeżo wyciśniętego soku
    z cytryny
  • 200 ml śmietanki kremówki
  • 5 jajek
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

 

Składniki na kruche ciasto należy wyrobić, siekając drobno masło z mąką, skórką cytrynową i cukrem i szczyptą soli. Następnie dodać żółtka i zagnieść na zwartą, jednolitą masę. Zawinąć w folię spożywczą lub woreczek śniadaniowy i schłodzić w lodówce przez około 30 minut (ciasto można także przygotować dzień wcześniej i schować do lodówki - następnego dnia będzie gotowe do użycia).

W czasie, kiedy ciasto się chłodzi, należy przygotować masę cytrynową. Cukier, sok cytrynowy oraz skórkę cytrynową ubijamy mikserem do momentu, aż cukier się rozpuści. Cały czas ubijając, dodajemy stopniowo śmietankę, a następnie jajka. Wszystko dokładnie ubić na gładką, rzadką masę.

Ciasto wyjmujemy z lodówki. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200oC. Formę na tartę (z wyciąganym dnem, średnica 24 cm)  smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną. Wypełniamy ją ciastem – możemy wylepić formę palcami lub najpierw rozwałkować ciasto, a następnie umieścić je delikatnie w formie dociskając lekko palcami. Następnie nakłuwamy gęsto widelcem, kładziemy na nim papier do pieczenia, na który wysypujemy obciążenie – może być to groch, fasola czy ryż. Ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15 minut. Następnie zdejmujemy papier z obciążeniem, pieczemy następne 5 minut. Ciasto powinno być lekko zrumienione. Na podpieczony spód powoli wylewamy gładką ubitą masę cytrynową. Pieczemy około 20-30 minut – do ścięcia się masy. Jeśli brzegi ciasta zaczną się zbyt intensywnie podpiekać, przykrywamy je folią aluminiową. Tartę po upieczeniu należy ostudzić i schłodzić w lodówce.

 

Smacznego! :)

tarta cytrynowa

 

Wrzuć na Facebooka

środa, 20 lipca 2011

Do kanapek, mas do tortów i do niektórych ciast zdecydowanie wybieram masło, ponieważ uwielbiam jego smak i zapach. Poza tym, przy wyborze produktów kieruję się listą składników podaną na opakowaniu - im krótsza, tym lepsza. Również dlatego u mnie masło wygrywa. Margaryna zawsze wydawała mi się dziwnym tworem o niezrozumiałym składzie i niezbyt przyjemnym smaku. Jednak ostatnio zastanawiałam się nad tym, czy moje wybory są słuszne. Czy tłuszcze, których używam są odpowiednio dobrane. Które są najzdrowsze? Czy margaryna jest naprawdę tak zdrowa jak twierdzą niektórzy? Czy rzeczywiście powinniśmy unikać masła ze względu na wysoką zawartość cholesterolu? Jaki tłuszcz jest najlepszy do smażenia, a jaki do sałatek?

Poszperałam trochę w internecie i natrafiłam na wywiad z prof. Grażyną Cichosz. Słowa pani profesor dają dużo do myślenia, dlatego szukałam dalej i natrafiłam na kolejny wywiad. Jest to rozmowa z dr hab. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską, w której wiele jest odniesień do słów prof. Cichosz.

Po wielu godzinach szukania, czytania i analizowania przeróżnych informacji, które znalazłam na temat tłuszczów myślę, że te dwa wywiady dały mi odpowiedź na moje pytania. Zachęcam do ich przeczytania (zaczynając od rozmowy z prof. Cichosz) wszystkich, którzy mają podobne wątpliwości i są zainteresowani tym, co jedzą. Linki podaję poniżej :)

Rozmowa z prof. Grażyną Cichosz

Rozmowa z dr hab. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską

 

A jakich tłuszczów Wy używacie? I jak odpowiecie na pytanie: masło czy margaryna?

 

Wrzuć na Facebooka

13:16, magdalicja , inne
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 18 lipca 2011

Zamarzyłam wczoraj o pierogach z jagodami. Dziś spełniłam to moje małe marzenie i ulepiłam ich trochę na obiad. Są bardzo proste do zrobienia, co nie oznacza, że nie zachwycają smakiem. Wręcz przeciwnie, są pyszne! Zajadaliśmy je dziś z uśmiechami, pokazując fioletowe zęby ;) Kto jeszcze w tym roku nie jadł takich pierogów musi nadrobić te zaległości, dopóki jeszcze trwa sezon na jagody!

 pierogi z jagodami.

 

Pierogi z jagodami

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 3 łyżki oleju lub oliwy
  • ½ łyżeczki soli
  • jagody

 

Mąkę przesiać na stolnicę, zrobić w niej zagłębienie i dodać sól, olej oraz odrobinę wody. Połączyć składniki a następnie, zagniatając ciasto, stopniowo dodawać resztę wody. W razie potrzeby podsypywać mąką, aby nie przyklejało się do stolnicy. Gotowe ciasto powinno być elastyczne i miękkie.

Ciasto podzielić na 3 części i po kolei rozwałkowywać na cienkie placki (o grubości około 2 – 3 mm). Szklanką wycinać kółeczka, na środek każdego układać trochę jagód i sklejać pierogi.

W garnku zagotować wodę. Można dodać do niej trochę oleju lub oliwy, aby pierogi się nie skleiły. Pierogi wrzucać partiami na gotującą się wodę i gotować do miękkości ciasta (około 2 minuty od wypłynięcia).

Najlepiej smakują podane ze śmietaną i cukrem.

 

Smacznego!

 

Wrzuć na Facebooka

Tagi: jagody mąka
18:13, magdalicja , przepisy
Link Komentarze (6) »

UWAGA

Kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć publikowanych na tym blogu bez wiedzy i zgody autorki jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. Dz.U. Nr 24, poz. 83).
KONTAKT: magdelicje@o2.pl
Akcja: Nie kradnij zdjęć!


Follow on Bloglovin
Instagram
Durszlak.pl
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Licznik odwiedzin